Dlaczego dzieci zdolne są dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych?

Marzec 23, 2012 przez 18 komentarzy

Dlaczego dzieci zdolne są dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych?

Aby odpowiedzieć na to pytanie najpierw trzeba się zastanowić, jakie jest powszechne rozumienie pojęcia „dziecko zdolne”. Istnieje wiele stereotypów dotyczących dzieci zdolnych.

Oto niektóre z nich:

  • Dziecko zdolne dobrze się uczy.
  • Dziecko zdolne jest grzeczne.
  • Dziecko zdolne nie sprawia problemów.
  • Dla rodziców dziecko zdolne to takie, z którym nie ma problemów.
  • Dziecko zdolne osiąga spektakularne sukcesy w jakiejś dziedzinie.

Wszystkie powyższe twierdzenia mogą, ale nie muszą być prawdą w przypadku dziecka zdolnego.

Dlaczego tak się dzieje? Spróbujemy odpowiedzieć sobie na to pytanie w dalszej części artykułu.

Jak pojęcie dziecka zdolnego jest omawiane w literaturze fachowej?

„Uczeń jest uznawany za zdolnego jeśli posiada wysokie zdolności ogólne, uzdolnienia kierunkowe, predyspozycje twórcze oraz charakteryzuje się wysokim zaangażowaniem zadaniowym”[1]

Dzieci zdolne to te przejawiające zdolności ogólne (inteligencja, myślenie, spostrzeganie, zapamiętywanie, wyobraźnia)  lub takie, które mają zdolności specjalne: muzyczne, plastyczne, techniczne, językowe i literackie, matematyczne, przyrodnicze, twórcze i sportowe. Są to dzieci, które przejawiają  potencjał do osiągania sukcesów.

Pierwszą  zasadniczą trudnością jest identyfikacja dzieci zdolnych, robią to często nauczyciele, ale także  rodzice. Rodzice często nie ufają sobie, obawiają się posądzenia o nadmierne oczekiwania wobec dziecka, dlatego bardzo ważna jest współpraca z nauczycielami – wychowawcą, psychologiem, pedagogiem szkolnym, można też skorzystać z diagnozy w Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej. Taka diagnoza często odpowiada na pytanie dlaczego dziecko ma trudności w zachowaniu czy w nauce i daje wskazówki do dalszej pracy. Trafna identyfikacja pozwoli odróżnić dzieci szczególnie uzdolnione od dzieci o przeciętnych zdolnościach, ale bardzo zdyscyplinowanych i pilnych oraz od dzieci posiadających zaradnych rodziców, którzy niezależnie od predyspozycji dziecka chcą mu zapewnić jak najwięcej zajęć. Błędne rozpoznanie może spowodować to,  że zadania stawiane przed uczniem będą dla niego zbyt trudne, a to z kolei może wywołać frustracje i inne poważne problemy natury emocjonalnej.

Sylwetka dziecka zdolnego

Pod względem intelektualnym dziecko zdolne najczęściej ma następujące cechy:

×    „Szybko zapamiętuje;

×    Jest ciekawe świata i ludzi, ma dar bystrej  obserwacji otoczenia;

×    Jest dociekliwe, zadaje dużo pytań;

×    Ma szeroki wachlarz zainteresowań, dużo  wiadomości pozaszkolnych, czasami  ukierunkowane uzdolnienia i pasje;

×    Zadania umysłowe wykonuje z przyjemnością,  umie skupić uwagę, przez dłuższy czas na tym,  co je interesuje;

×    Ma bogatą, wyobraźnię, ciekawe oryginalne  pomysły, ma potrzebę wyrażania swoich  wrażeń, myśli i emocji w różnej formie, np. w  muzyce, tańcu, plastyce, w słowie lub piśmie;

×    Prezentuje niezależną postawę, broni swoich  poglądów i pomysłów;

×    Szybko nudzą się wykonywaniem czynności rutynowych;

×    Ma poczucie humoru.”[2]

Powyższe cechy bez wątpienia są zaletami we współczesnym świecie, jednak  zastanówmy się, czy dziecko przejawiające takie cechy to uczeń „bezproblemowy”? Często nie, dlatego też bardzo często te dzieci nie są identyfikowane przez nauczycieli i rodziców jako dzieci zdolne, tylko jako sprawiające problemy wychowawcze.

Jakie są najczęstsze trudności dziecka zdolnego?

×       Dzieci zdolne nie zawsze mają dobre oceny w  szkole, wśród dzieci bardzo zdolnych tylko ok.  30% osiąga bardzo dobre wyniki w nauce,  pozostali osiągali wyniki średnie i niskie. Dzieje się tak, ponieważ często nie są to dzieci nauczone systematycznej pracy, do pewnego momentu odnoszą sukcesy edukacyjne nie wkładając w to wysiłku, często też ich rozwój przebiega w sposób nieharmonijny, występują trudności typu dyslektycznego, zdarza się brak koncentracji na lekcjach, które wydają się im nudne.

×       Często są to uczniowie „trudni” – zadają  nieoczekiwane pytania, zagłębiają się w interesujące ich problemy zaburzając tym tok lekcji albo wprawiając niektórych nauczycieli w zakłopotanie.

×       Są nieśmiałe, zagubione, mają trudności w  przekazywaniu swojej wiedzy, może być to związane z tym, że czują się inne, mają inne zainteresowania niż rówieśnicy, trudno im znaleźć przyjaciela, który będzie podzielał ich zainteresowania i będzie dla nich partnerem w rozwoju.

×       Są nadmiernie aktywne, wymagają uwagi i  wsparcia, to z kolei wynikać może z dużej ciekawości poznawczej i zapotrzebowania na stymulację – dostarczania sobie nowych bodźców zarówno intelektualnych, jak i fizycznych i emocjonalnych.

×       Często przejawiają chwiejność emocjonalną; są nieśmiałe lub nadpobudliwe psychoruchowo, wykazują zachowania agresywne bądź lekowe, to także może być wynikiem dysharmonii rozwojowych – rozwój emocjonalny „nie nadąża” za szybkim rozwojem intelektualnym.

×       Nie zawsze są właściwie rozumiane i odbierane  przez środowisko,  bywają też zarozumiali – okazują lekceważenie rodzicom i nauczycielom. Bywają egocentryczne i skoncentrowane na sobie.

×       Mają  też trudności w przystosowaniu się do grupy i  ze współpracą  – przejawiają chęć ciągłego imponowania, postawę rywalizacyjną.

×       Często rówieśnicy widzą swojego zdolnego kolegę jako zarozumiałego, egoistycznego, faworyzowanego przez nauczycieli ucznia.

Powyższe problemy wynikają z trudności w emocjonalno – społecznej sferze życia.

Jakie są potrzeby dziecka zdolnego?

Z powyższego spisu trudności,  na pewno nie skończonego, wynikają specjalne potrzeby dzieci zdolnych. Każde dziecko wymaga indywidualnego podejścia i analizy rozwoju w poszczególnych strefach: intelektualno – poznawczej, społecznej i emocjonalnej i u każdego rozkład tych potrzeb będzie inny.

Są jednak pewne ogólne wskazania związane ze wspieraniem dzieci zdolnych w rozwoju.

  • Ważne są wszelkie działania mające na celu zharmonizowanie rozwoju dziecka – jest bardzo ważne aby rozwój społeczny i emocjonalny dziecka dorównywał poziomowi rozwoju intelektualno – poznawczego. Istotne jest więc stwarzanie dziecku możliwości treningu społecznego – przebywania wśród rówieśników, radzenia sobie z trudnościami w tym zakresie.
  • Współcześnie bardzo duże znaczenie przywiązuje się do rozwijania umiejętności twórczego   myślenia.  Istnieją nawet badania, które mówią, że za sukces w życiu najbardziej odpowiada ta właśnie kompetencja, dlatego warto u dzieci taki rodzaj myślenia rozwijać. Jest to temat bardzo szeroki i na większości zajęć dla dzieci zdolnych głównie rozwija się właśnie tę umiejętność.
  • Istotne jest wyrobienie w dziecku nawyku systematycznej pracy już od początku edukacji szkolnej. Dlatego dobrze jest rozwijać zainteresowania pozaszkolne dziecka, które wskażą mu korzyści płynące z regularnych ćwiczeń – mogą to być różne formy sportu, gra na instrumentach, modelarstwo, szachy,  zajęcia plastyczne i inne działania, których istotą jest systematyczny wysiłek. Bardzo ważne jest aby działalność ta przynosiła dziecku radość, nie zmuszajmy go do tego co my uważamy, że jest dla niego dobre.

▪                     Niezwykle istotne jest umożliwienie dziecku zaspokajania jego ciekawości poznawczej – rodzice i nauczyciele powinni być towarzyszami dziecka w odkrywaniu świata, pokazują gdzie szukać informacji na interesujące tematy, sami je z dzieckiem zgłębiają, na miarę jego możliwości i potrzeb, rozbudzają też zainteresowania poprzez własny przykład, własne pasje  i umożliwiają dziecku poszukiwania.

Co może dla niego zrobić szkoła i nauczyciele?

Szkoła ma różnorodne narzędzia w zależności od zakresu uzdolnień dziecka. Najważniejsza jest identyfikacja tych dzieci, łatwiej jest wtedy dobrać działania potrzebne temu konkretnemu dziecku, wśród nich mogą być:

  • zajęcia twórczego myślenia,
  • zajęcia rozwijające kompetencje społeczno – emocjonalne,
  • kółka zainteresowań,
  • indywidualny tok nauki z wybranego przedmiotu,
  • umożliwienie brania udziału i przygotowywanie uczniów do udziału w konkursach szkolnych i międzyszkolnych,
  • umożliwienie uczniom działalności samorządowej – organizowanie imprez, pokazów przedstawień, wydawanie gazetek i inne działania organizowane przez uczniów przy niewielkim wsparciu dorosłych.

Nade wszystko istotna jest jednak wiedza na temat specyfiki funkcjonowania tych dzieci u każdego nauczyciela, która będzie miała odzwierciedlenie w codziennej pracy z uczniem zdolnym, pomoże zrozumieć jego trudności, talenty i okazać mu wsparcie.

Co mogą dla niego zrobić rodzice?

  • Umożliwić mu jak najszersze kontakty społeczne, nie chronić przed trudnymi sytuacjami, tylko wspierać i pomagać rozwiązywać konflikty i nieporozumienia.
  • Zapewnić szeroki wachlarz możliwości, jeśli chodzi o rozwijanie zainteresowań, pozwólmy dzieciom eksperymentować, jak chce niech pochodzi 2 miesiące na rzeźbę, 3 miesiące na judo a jak mu się znudzi to niech idzie na szachy. Żeby znaleźć swoją pasję trzeba czasami wielu rzeczy spróbować. Niech dziecko decyduje, rodzice mogą tylko zachęcać.
  • Rozumieć. Rodzice powinni akceptować swoje dzieci i wiedzieć skąd biorą się ich trudności i wspierać je w ich przezwyciężaniu.
  • Zaspokajać jego potrzeby emocjonalne i uczyć bycia z ludźmi, korygować egoizm, agresję, udzielać wsparcia psychicznego w chwilach niepowodzeń i uczyć radzenia sobie z porażką.
  • Poświęcać czasu na rozmowy, wspólne zabawy, spacery, hobby.
  • Dostrzegać prace i pomysły dziecka.
  • Wyrażać akceptację bądź konstruktywną krytykę.
  • Zachęcać do pracy twórczej.

Dlaczego ważne jest wspieranie dziecka zdolnego? Przecież i tak sobie „poradzi”.

Otóż wcale nie jest to takie oczywiste. Dziecko zdolne, nie rozpoznane w porę i nie otoczone właściwą opieką i wsparciem ze strony domu i szkoły, nie wykorzysta w pełni wrodzonych predyspozycji, często towarzyszy mu „syndrom nieadekwatnych osiągnięć” oraz wynikające z nieprawidłowego  rozwoju emocjonalno – społecznego trudności wychowawcze.

Magdalena Ratz –Hernik

Pedagog terapeuta



[1]Podniesienie efektywności kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Materiały dla nauczycieli, MEN, Warszawa 2010,  s. 279

[2]M.Partyka, Zdolni, utalentowani, twórczy, CMPPP, Warszawa 1999, s.54

Tagi: , , Nasze artykuły, Wydarzenia, Wydarzenia Błonie
18 komentarzy do “Dlaczego dzieci zdolne są dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych?”
  1. Witajcie!

    Moje dziecko z kolei nie należy do tych którzy dobrze się uczą, Ciągle narzeka po co chodzić do szkoły, nie cierpi zadań domowych, nauki zwłaszcza j polski i angielski. Uwielbia plastykę. W grupie świetnie potrafi współpracować, koledzy go lubią, na lekcji jest bardzo wycofany, nie aktywny, nie chce się wychylać, natomiast nauczyciele maja go za dobrze wychowanego chłopca.

    Od 3 roku życia gra na klawiszach, sam się nauczył ze słuchu. w 2 klasie kopiliśmy mu gitarę także nauczył się sam grac z internetu.
    Nie chciał chodzić do szkoły muzycznej próbowaliśmy dwa razy nauczyciele- porażka. Więc go nie zmuszałam uczył się sam ile chciał i kiedy chciał.

    Teraz jest w 4 klasie trafiliśmy na wspaniałego nauczyciela, syn uwielbia chodzić do tej szkoły, chłonie z zajęć na zajęcia, choć nie wiele ćwiczy w domu Pan go wychwala.Zagra wszystko juz z nut i ze słuchu bez problemu.

    Mówi mi „mamo dlaczego ja w szkole tak ciągle się stresuje a na scenie w ogóle ”

    Szkoła- nauka to dla mnie dla niego ,,katorga” zmuszanie, nerwy itd itp.

    Dzięki temu artykułowi uświadomiłam sobie że nie zawsze nauka idzie w parze z talentem.Ale jako rodzić myślę że powinnam go dopilnować także w nauce.

    Syn ma także zainteresowania techniczne. A także robi muzykę na launchpad

    https://www.youtube.com/watch?v=rM9se1SI12k

    https://www.youtube.com/channel/UCYefNYnbZEFQI-1SEH0EEaw

  2. rafal napisał(a):

    Mam taki sam problem, dziecko bardzo dobrze się uczy same 5 i 6, jednak cały czas przeszkadza na lekcjach: gada, odzywa się bez pytania, dyskutuje. Mogę przyjąć argumentacje, że przeszkadza bo się nudzi, ale przeszkadzanie to uniemożliwia naukę innym dzieciom,oczywiście dostaje za to uwagi. rozmawiam z nauczycielami którzy proszą by wpłynąć na dziecko, nauczyciele odnoszą się do niego z sympatią pewnie dlatego że dobrze się uczy, ale kiedyś cierpliwość ich się skończy. Nie wiem jak mam wpłynąć na dziecko, były nagrody za dobre zachowanie , były rozmowy na temat zachowania w szkole i przestrzeganiu zasad jakie w szkole obowiązują, były kary zakaz komputera, tv, przepisywanie tekstu. nic nie pomaga, nie wiem co mogę zrobić. czy ktoś podjął jakieś działania, które przyniosły wymierny efekt? ( syn 4 klasa sp)

    • Ja napisał(a):

      Zamiast rozmawiać, niech na lekcji czyta podręcznik do przodu czy jakieś rozdziały, co go zainteresują z przedmiotu, na którym jest, albo niech rozwiązuje następne zadania z matmy jeśli jest na matmie. Będzie wracał do domu z odrobionymi pracami domowymi. Też tak miałam.

      Dobrze będzie, jeśli pani lekko go wprowadzi w różne zawody, jeśli będzie sprawiał wrażenie, jakby miał dużo wolnego czasu. Można pokazać mu jakieś podręczniki, np. o samochodach, elektrotechnice, finansach itp. dla techników/liceów profilowanych albo ze studiów, może zacząć się wtedy ukierunkowywać na studia. Szkoła dziś jest dla imbecyli.

  3. patka napisał(a):

    Ja się cieszę że nie jestem sama, z drugiej strony jestem przerażona faktem że to jest taki problem. Mam 8-latka z którym Pani sobie po prostu nie radzi. Widzę że to niestety nie nowość.A do tego nie dość że jest zdolny to bardzo wysoki więc oczekiwania wszystkich względem niego są po prostu irracjonalne.

  4. jagoda napisał(a):

    Nasze dzieci to skarby ale gdy widzimy jak bardzo cierpią to serce nam się kraje.Stereotyp jaki panuje wśród „niekompetentnej kadry pedagogicznej” jest taki, że dziecko zdolne to tylko takie, które jest grzeczne, wykonuje potulnie wszystkie polecenia, siedzi, słucha, nie pyta i nie dyskutuje. Pisze celująco sprawdziany i zawsze jest przygotowane z przerabianego materiału, którego wiarygodną wiedzę sprawdza się na podstawie „miarodajnych” testów a,b,c.
    Jeśli do tego pięknie śpiewa lub rysuje to jest wybitne. I to jest zdolne dziecko wg nich.
    Nie liczy się logiczne myślenie, zdolność do publicznego wypowiadania się(zresztą nikt od nich tego nie wymaga), wyobraźnia, kreatywność, pomysłowość, otwartość na nowości, ciekawość, sprawność fizyczna- to dla części nauczycieli drugorzędne cechy. Nieważne, że potrafi w komputerze zainstalować antywirusa, nieważne, ze potrafi tworzyć w Wordzie czy zna wszystkie znaki drogowe, ważne jest to , że na lekcji patrzy w okno i nie słucha co nauczyciel mówi. Nawet w systemie oceniania wyróżnienie mogą otrzymać jedynie ci, którzy mają zachowanie co najmniej bardzo dobre. Moje dziecko uczy się dobrze (głównie czwórki i piątki, oczywiście jedynka też się zdarzy i inne oceny)ale jest „wybitnie niegrzeczne”. Przynosi masę uwag, choć nie od wszystkich nauczycieli, w klasie jest akceptowany i lubiany, ma mnóstwo znajomych również w starszych klasach(w tym z gimnazjum, bo szkoły są łączone)i uwielbia chodzić do szkoły. Problemem są uwagi za niegrzeczne zachowania, bo „wszedł na krzesło,chodzi po klasie, rozmawia, patrzy w okno, nie słucha, pije sok, odwraca się do kolegów….”, nauczycielka za karę sadza go zawsze przed lekcją samego w ławce( przezorność), na WF musi wychodzić ostatni z szatni(żeby nikomu ani sobie krzywdy nie zrobił), przezornie na przerwach jest pilnowany przez osobistego nauczyciela, bo biega i nie słucha, żeby nie biegał….Przykłady można mnożyć. „Drobne” uszczypliwości, uwagi potęgują tylko negatywne odruchy syna i wywołują jeszcze „gorsze” zachowania. Takie traktowanie ma od dwóch-trzech nauczycielek, które sugerują żeby udać się z nim do lekarza. Teraz chodzi do 4 klasy a w pierwszej ja już tam z nim byłam. Dyrektor nawet skierowania nie chciał wydać ale się uparłam „dla świętego spokoju” i panie w poradni tylko stwierdziły, że nic niepokojącego nie widzą a syn „przez swoją inteligencję” po prostu nudzi się na lekcjach. Trzeba mu zapewnić odpowiednie możliwości rozwoju poprzez odpowiednie działania nauczyciela. Stąd właśnie moje rozgoryczenie. Jak się nauczycielowi d…ruszyć nie chce to zwala winę na dziecko, że niedobre i pyskate. Dlaczego dla nauczycieli miarą inteligencji dziecka w szkole są oceny a nie faktycznie posiadana wiedza?
    Ostatnio wychowawczyni zasugerowała, że może powinnam przebadać go u neurologa (ADHD?)i w sumie nie miałabym nic przeciwko ale widzę, że takich chłopców u niego w klasie jest więcej a im nikt nie podpowiada wizyty u specjalisty. Nauczyciel to tylko człowiek , ma prawo lubić kogoś bardziej a kogoś mniej ale w żaden sposób nie może krzywdzić dziecka takim postępowaniem. Jeśli nie potrafi tego rozgraniczyć jest tylko marną namiastką pedagoga, jego karykaturą. Rozmawiałam z dyrektorem, który stwierdził, że on niczego takiego na swoich lekcjach nie zaobserwował, i że w zasadzie to on u syna problemu nie widzi. Stwierdził, że porozmawia z wychowawczynią i innymi nauczycielami. Zobaczymy.
    Jednakże po głębszych przemyśleniach doszłam do wniosku, że jeśli to nie poskutkuje to jednak wybiorę się do tej poradni poprosiwszy o dokładne zdiagnozowanie przyczyny skierowania przez te panie. Jestem pewna, że moje dziecko nie jest ani nadpobudliwe ani w żaden sposób gorsze od tych grzecznych. I Wam drodzy rodzice tez radzę tak zrobić. Niech nauczyciel skarżący się na Wasze dziecko dokładnie opisze dlaczego je tam kieruje. W poradni albo wydadzą opinię czy orzeczenie albo i nie ale zawsze jakieś zalecenia wydadzą. Zawsze jesteśmy wygrani, bo albo udowodnimy, że nasze dzieci są jak najbardziej normalne w swych zachowaniach albo nauczyciel będzie zobowiązany zalecenia stosować. I wtedy nie odpuszczać, na każdą uwagę w dzienniczku, skargę nauczyciela na dziecko za zachowanie , jedynkę za pracę na lekcji idziecie do szkoły i wyjaśniacie dlaczego do tego doszło skoro zalecenia poradni znają. Dopóki dziecko nie jest agresywne, nie pluje i nie używa wulgaryzmów dopóty jest z nim wszystko w porządku i żaden byle pseudonauczyciel tego nie zmieni.
    Nie bójmy się poradni a jeśli w szkole rodzic nie ma żadnego wsparcia to trzeba udać się do prywatnej przychodni po diagnozę i odpowiednio działać. A z wynikiem i głową w górze do dyrektora albo przyznać musimy, że jednak problem jest. A wtedy to już zupełnie inna bajka, wtedy to my i nasza kochana pociecha ma niestety problem – czego nikomu z całego swego serca nie życzę.

  5. MAMIKA napisał(a):

    Ten artykuł to wypisz wymaluj moja córka, ostatnio powiedziała, że siebie nie lubi, bo jest inna, postanowiłam zwrócić się do poradni, bo boję się o nią. Szkołą wystawia ją do wszystkich konkursów, zdobywa 1 nagrody, a potem dzieci a nawet nauczyciele są negatywnie nastawieni, bo jest egocentryczna i „przemądrzała”. A ona walczy o miejsce w grupie, choć widzę, że raczej marny wysiłek, dzieci ją odrzuciły, bo się wyróżnia 🙁

  6. nn napisał(a):

    Mieszkam w Warszawie i nie udało mi się uzyskać żadnej pomocy. Instytucji dużo i nic z tego nie wynika, oprócz ciągłych ich odwiedzin. Wszystko nakręca nauczycielka mająca moje dziecko do swojej dyspozycji bez niczyjej kontroli. Coraz bardziej jestem przekonany o jej złych intencjach. Przekazywanie jej informacji o słabościach dziecka skutkuje prawie od razu kłopotami dokładnie w tych miejscach, które były omawiane. Z początku winiłem dziecko, brak wiedzy nauczycielki z upływem czasu zaczynam dostrzegać ukierunkowane działanie na zaognianie sytuacji powodujące gwałtowne reakcje dziecka i dające powód do występowania o pozbycie się go z klasy. Osoba ta robi to w sposób przebiegły dbając o to, aby osoby odpowiedzialne widziały dziecko w stanie maksymalnego wzburzenia i przez to stały się rzecznikami jej sprawy. Cały czas dba o zapewnienie sobie alibi robiąc pozorowane działania na pokaz mające na celu niby poprawę sytuacji. Co ciekawe osoby delegowane do obserwacji nigdy nic szczególnego nie widziały w zachowaniu dziecka, wszystkie dziwne sytuacje zdarzają się tylko w obecności jej i klasy. Dziecko nie sprawia też kłopotów w domu. Nie sprawiało też kłopotów na innych zajęciach do momentu, kiedy o tym powiedziałem pedagog. Za chwilę była awantura i na innych zajęciach oczywiście z nauczycielką w tle. Dziecko chłonie wiedzę jak gąbka (pisze i czyta od trzeciego roku życia). Cały czas stoimy z małżonką przed szkołą na baczność i tak nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Ta bezsilność w ratowaniu dziecka wysysa z nas wszystkie siły. Jak rozwiązać ten problem.

  7. mama nauczyciel napisał(a):

    Witam. Czytam Wasze komentarze jako mama i zwróciłam na nie uwagę, ponieważ mój starszy syn również należy do dzieci zdolnych i problemowych. Ma 12 lat i duże doświadczenia. jest odrzucany przez rówieśników i bardzo trudno znaleźć mu kolegów (choć jest bardzo otwarty, odważny, przyjazny i łatwo owe kontakty nawiązuje). Jest to efekt trwającej wiele lat sytuacji w szkole.
    Uważajcie na własne dzieci i walczcie o nie. Nie spuszczajcie głowy kiedy słyszycie skargi w szkole. Niech nauczyciel pokombinuje jak zachęcić dziecko do pracy i warto mu to wprost powiedzieć. Ja popełniłam błąd i szukałam winy w sobie zamiast wymagać od szkoły. Dziś od pana dyrektora słyszę, że moje dziecko mówi” nie chcę by inni traktowali mnie jak szmatę” (patrz rówieśnicy) ale to jest wina rodziny bo za mało zajmujemy się dzieckiem. Dodam, że miejsce zamieszkania ma czasem niewielki wpływ. Czasem nawet w Poznaniu ciężko trafić na mądrych ludzi

  8. joanna napisał(a):

    bardzo ciekawy artykuł,porusza ważny problem

  9. mp napisał(a):

    ma 5 lat ,poziom wiedzy na poziomie 2 klasy podstawowej ,sam nauczyl sie wielu rzeczy ,ma ogromny problem spoleczny i emocjonalny ,chodzi do 0 na wsi ,oprócz niego sa same 6 -latki ,ma problem ze chodzi z dziecmi starszymi i problem ze robi ksiazeczki ,ktore robil majac 3 lata ,nie chce chodzic z dziecmi starszymi do szkoly ,ale i nie chce robic takich nudnych rzeczy .nie wiem co robic????? psycholog twierdzi ze powinien chodzic do 1 klasy ,ale on nawet w 0 czuje sie źle .

  10. Ewa napisał(a):

    Witam, mój syn ma osiem lat i chodzi do drugiej klasy, jest bardzo zdolnym i inteligentnym dzieckiem, ale sprawia problemy wychowawcze, szczególnie w szkole. Dziecko nudzi się na lekcjach więc przeszkadza, dyskutuje z Panią i zawsze ma coś do powiedzenia, za co dostaje uwagi. Na przerwach dużo biega za co również jest karany uwagą. Zauważyłam, ze syn nie jest lubiany przez nauczycieli dyżurujących na przerwach i postrzegany jest jako łobuz.Ostatnio usłyszałam od jednej z Pań, że syn jest inteligentny i mam uważać,bo w przyszłości może ją wykorzystać przeciwko mnie.Myślę,że takie dziecko jak mój syn to tylko problem dla szkoły.Mama

    • Magdalena Ratz - Hernik napisał(a):

      Bardzo często dzieci zdolne są dużym wyzwaniem zarówno dla rodziców jak i nauczycieli. Zapraszamy na diagnozę do Poradni. Po badaniu otrzyma Pani opinię psychologiczno – pedagogiczną,która będzie zawierała wskazówki do pracy z synem zarówno dla rodziców, jak i nauczycieli.
      Być może to pomoże rozwiązać wiele problemów. Pozdrawiam serdecznie.

    • Magdalena Ratz - Hernik napisał(a):

      Bardzo często dzieci zdolne są dużym wyzwaniem zarówno dla rodziców jak i nauczycieli. Zapraszamy na diagnozę do Poradni. Po badaniu otrzyma Pani opinię psychologiczno – pedagogiczną, która będzie zawierała wskazówki do pracy z synem zarówno dla rodziców, jak i nauczycieli. Być może to pomoże rozwiązać wiele problemów. Pozdrawiam serdecznie.

    • amika napisał(a):

      Cześć, opisałaś moje dziecko. Mój syn też jest w drugiej klasie i reszta zgadza się co do joty. Jak u Was z emocjami? Nasze chłopię nie radzi sobie i popada w skrajności, raz jest załamany i mówi, że jest beznadziejny, za chwilę uważa, że jest genialny…No i absolutnie nie umie przegrywać, przez co strasznie się denerwuje. Panie w szkole sobie nie radzą.

      • mp napisał(a):

        dziekuje za wpis ,bo lżej żyć wiedzac ,że ktoś ma identyczne problemy .Dokładnie jest tak jak piszesz .skrajnosci ,nerwy , brak akceptacji w grupie ,brak zaakceptowania przez nauczyciela ,ktoremu stwarza jedynie dodatkowy problem ( najlepsze dzieci dla wiekszosci nauczycieli sa te ktore sie nie wyrozniaja i koniecznie na tym samym poziomie rozwoju ). Posiada cheć coraz wiekszej pracy samodzielnie z nauczycielem .Wyglada mi na to ze moj syn nie potrafiac sie odnalesc w zadnej z grup wymaga zupelnie indywidualnego toku nauczania ,ktore dalo by mu mozliwosc poznawcza wielu interesujacych go zagadnien.Przykro mi ze jest on tak zagubiony i nie potrafie mu pomóc .Sa organizowane zajecia 30 km od naszej miejscowosci ale niestety nigdzie nie chca go przyjac bo sa one tylko dla uczniow danej szkoly ,W jego szkole nie ma zadnych zajec ,psycholog poradzila zebym zalatwila prywatnie korepetycje zeby realizowac zagadniania na jego poziomie i pracowac w ten sposob indywidualnie .Naprawde trzeba uwazac bo jak Panie w szkole zaczna sobie nie radzic ,to zaczna nie lubic ,odtracac ,ironizowac ,a to juz katastrofa Generalnie jesli ktos mieszka w Warszawie czy Poznaniu to nie zna takich problemow .Tam takie dzieci maja naprawde duzo wieksze mozliwosci .

    • aszka napisał(a):

      Pani syn to skarb!!

Odpowiedz

(required)

(required)


Obowiązek informacyjny dla świadczeniobiorców w związku z przetwarzaniem danych osobowych

W związku z przetwarzaniem danych osobowych przez Zespół Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych Powiatu Warszawskiego Zachdniego , informujemy:   Administratorem Pani/Pana danych...

Wakacyjne godziny pracy Zespołu Poradni

GODZINY PRACY PORADNI PSYCHOLOGICZNO- PEDAGOGICZNEJ w Błoniu od 2.07.2018 do 31.08.2018 PONIEDZIAŁEK – PIĄTEK 8.00 – 16.00 w Blizne...

25.06.2018r Punkt Poradni w Ożarowie Maz. czynny jest do godz. 12.00

25.06.2018r Punkt Poradni w Ożarowie Maz. czynny jest do godz. 12.00

Spotkanie grupy wsparcia dla pedagogów i psychologów szkolnych.

ZAPROSZENIE       Serdecznie zapraszamy na ostatnie w bieżącym roku szkolnym spotkanie grupy wsparcia dla pedagogów i psychologów szkolnych....

Komunikat dotyczący Poradni w Błoniu

W dniach 12 i 13.06.2018r. Poradnia w Błoniu będzie nieczynna  z powodu przeprowadzki Za utrudnienia przepraszamy